Pieszy Jurajski Rajd Bibliotekarzy

Jurajska gmina Janów, to jedno z piękniejszych miejsc w Polsce. Przez gminę biegną liczne szlaki turystyki pieszej, rowerowej i konnej. Bogaty świat flory i fauny, spotykane na tym terenie endemity, chronią cztery rezerwaty przyrody oraz Park Krajobrazowy Orlich Gniazd. Wapienne ostańce, jaskinie skalne, źródła krasowe, stawy, pstrągarnie oraz piękne lasy tworzą wyjątkowy obraz tego miejsca.

Kilkunastoosobową grupą spotkaliśmy się w Złotym Potoku pod Pałacem Raczyńskich. O historii tego miejsca opowiedziała nam w krótkich słowach nasza koleżanka Anna Dąbrowska. Potem wyruszyliśmy na spacer piękną złotą Aleją Klonową. Uroki tegorocznej jesieni towarzyszyły nam w czasie całego dnia. W słońcu, wśród drzew mieniących się bogatymi barwami, doszliśmy do kościoła św. Jana Chrzciciela. Obecny wygląd kościół zawdzięcza fundatorom Marii (z domu Krasińskiej) i Edwardowi Raczyńskim. Natomiast w ostatnich latach przeprowadzono prace konserwatorskie wnętrza i organów, przywracając temu miejscu dawny wygląd.

Chwilę zatrzymaliśmy się na rynku. Zrobiliśmy pamiątkowe zdjęcia przy zabytkowej studni oraz przy rzeźbie dziewczyny niosącej wodę, wykonanej przez znanego artystę Jerzego Kędziorę. Kolejnym celem naszej wędrówki był, znajdujący się w dolinie Wiercicy, Staw Amerykan. Pierwotną nazwę, Staw Gorzkich Łez, nadał mu Zygmunt Krasiński w 1857 roku po śmierci swojej 4-letniej córki Elżbiety (pochowanej w miejscowym kościele). Obecną nazwę nadali stawowi Raczyńscy, gdy w 1881 roku założyli pierwszą w Polsce pstrągarnię z zalęgowej partii pstrąga tęczowego, przywiezionej do Złotego Potoku prosto z Ameryki. Spędziliśmy tu trochę czasu, podziwiając urok tego miejsca i pływające po stawie kaczki.

Po krótkiej przerwie znowu wyruszyliśmy na spacer po złotopotockich lasach, w których przeważają sosny, buki, graby i dęby. Wielu pięknych doznań dostarczyły nam zachwycające zasłane dywanem liści ścieżki, po których z ogromną radością biegały nasze „biblioteczne” dzieci oraz zaprzyjaźniony ze wszystkimi, będący maskotką rajdu, pies Aris. Po drodze zajrzeliśmy do Jaskini Niedźwiedziej.

Po południu w naszym Ośrodku czekał już przygotowany dla nas poczęstunek. Rozpaliliśmy ognisko i upiekliśmy na obiad kiełbaski. Nie mogło się obyć bez zdjęć na urokliwym mostku. O każdej porze roku, ku naszemu zdziwieniu, wejście na mostek jest zadaniem dość ekstremalnym. Tak było i tym razem, ale szczęśliwie udało się ustawić grupę do pamiątkowej fotografii. Po posiłku i dłuższym odpoczynku kontynuowaliśmy nasze leśne wędrowanie. Tym razem dywany z liści zmieniły kolor ze złotych na rdzawo-czerwone. Po Stawie Zielonym zwanym też Stawem Snu Nocy Letniej pływał piękny majestatyczny łabędź, dodając tej wyjątkowej scenerii osobliwego uroku.

Około godz. 1700 wróciliśmy w okolice naszego Ośrodka, gdzie ku ogromnemu żalowi wszystkich, I Pieszy Jurajski Rajd Bibliotekarzy został oficjalnie zakończony. Spędziliśmy cały dzień na łonie pięknej, bajkowo kolorowej, jesiennej natury. Mamy nadzieję, że w tym dniu narodziła się nowa bibliotekarska tradycja!

Joanna Resakowska
Zdjęcia: Uczestnicy rajdu

Materiał filmowy